|Nevalon|Piękna|3 lata|
|Nev|Nova|Nevcia|
|Początkujący szpieg|Zbieg|Upartość|
|O N I E J|
Hm, może zaczniemy od tego, jak się tutaj znalazła. Jest to niezbyt długa, ale skomplikowana historia, której nie sposób ogarnąć za pierwszym razem (chyba, że myśli się jak ona). Zacznijmy więc:
Dopiero się uczy, jest dopiero na początku długiej drogi łowcy...
[Długo oczekiwana, ale jakże beznadziejna KP. Przepraszam.
Witam wszystkich.
I ja, i Nevy kochamy wątki~]
Hm, może zaczniemy od tego, jak się tutaj znalazła. Jest to niezbyt długa, ale skomplikowana historia, której nie sposób ogarnąć za pierwszym razem (chyba, że myśli się jak ona). Zacznijmy więc:
Trzeba przyznać, że Nevalon od zawsze chciała zostać łowcą i szpiegiem. Przy byle okazji próbowała swoich sił, z reguły jednak z marnym skutkiem. Później postanowiła skorzystać z porad doświadczonych łowców, zapisując się na wszelkiego rodzaju kursy. Nigdy jednak nie miała tyle serca, aby wypuścić strzałę, która miałaby przebić serce zwierzęcia. Najczęściej jednak coś ją rozpraszało, bądź zwyczajnie zjawiał się ktoś, lub coś, kto kazał jej wrócić na ćwiczenia. Mimo to dalej uparcie ćwiczyła swoje umiejętności, doskonaliła się w owym kierunku. Często nie słuchała porad i uciekała do lasu przed wszystkimi, za co się jej później obrywało. Znana z porywczego charakteru Nev długo tego nie wytrzymała, bo już po 3 tygodniach uciekła, rzucając tylko, że "Chce być łowcą i dojdzie do tego sama, bo nie ma zamiaru słuchać, jak krzyczą na nią za to, że ćwiczy i próbuje się doskonalić, aby przynieść chwałę". I zniknęła.
*
Trzeba powiedzieć, że wędrowała długo, cały czas uparcie powtarzając sobie, że teraz musi iść tylko przed siebie, a odwrotu już nie ma. Pewnego dnia przywędrowała też tutaj.
*
"Ja mam wiarę! Cieszę się, że sama dla siebie sobą pozostałam..."
Niestamowicie uparta i ponad ludzką miarę szalona. Nie zraża się upadkami, które -mówiąc szczerze-napotyka co rusz. Uparcie usiłuje nauczyć się chodzić po drzewach, jednak nigdy nie udało jej się tego osiągnąć. Zawsze, ale to zawsze marzyła o tym, aby mieć kota... Miłuje te futrzaki. Pomimo swojej wspaniałej celności nadal uczy się strzelania z łuku, gdyż nigdy nie umie trafić w cel, a obok.*
Trzeba powiedzieć, że wędrowała długo, cały czas uparcie powtarzając sobie, że teraz musi iść tylko przed siebie, a odwrotu już nie ma. Pewnego dnia przywędrowała też tutaj.
*
Dopiero się uczy, jest dopiero na początku długiej drogi łowcy...
[Długo oczekiwana, ale jakże beznadziejna KP. Przepraszam.
Witam wszystkich.
I ja, i Nevy kochamy wątki~]
-Witaj wśród swoich.- Dziewczyna z uśmiechem na twarzy pomachała w kierunku tamtej. Lubiła gdy zjawiały się tu nowe osoby. Było wtedy ciekawiej.
OdpowiedzUsuń